Boże Narodzenie w USA

"...Christmas..."

Każdy Amerykanin rozpoczyna przygotowania do Bożego Narodzenia od listy obowiązków tzw. must-to-do-list. Na najważniejszej pozycji listy znajdują się świąteczne prezenty. Nie ulega wątpliwości, że świąteczne podarki są dla Amerykanów najważniejszą tradycją związaną z obchodami święta Christmas. Ich wymyślne zdobienie, wartość prezentów, pakowanie i dekorowanie sprawiają Amerykanów wiele radości. W Ameryce sprzedaż świątecznych podarków i ozdób jest największa na całym świecie. Prezenty zyskały taką popularność, dzięki podarkom Trzech Króli, którzy przyszli do szopki, gdzie narodził się Jezus. Zgodnie z tą tradycją Amerykanie też obdarowują się prezentami z tym, że dostarczają je nie Trzej Królowie a Santa Claus, czyli polski Święty Mikołaj. Prezenty znajduje się pod choinką 25 grudnia.

Kolejnym punktem na must-to-do-list są kartki świąteczne, czyli cards. Amerykanie rozsyłają całe tysiące kartek.Pierwsza kartka z życzeniami świątecznymi zaprojektowana została w 1843 roku przez londyńskiego artystę Johna Calcotta Horsleya. Najczęstszymi życzeniami Amerykanów są Merry Christmas and a Happy New Year to You. Coraz bardziej popularne są w Ameryce grające kartki oraz inne wymyślne cards. Tradycją stało się także urządzanie specjalnych ekspozycji z nadesłanych Christmas cards. Tradycja mówi także, że na kominku dzieci zawieszają kolorowe Christmas stockings, czyli skarpetki, do których Mikołaj wkłada prezenty.

Kolejną pozycję na must-to-do-list zajmuje bożonarodzeniowa choinka, czyli Christmas Tree. W White House ( Białym Domu ) choinka po raz pierwszy pojawiła się w 1856 roku i od tego czasu na stałe zagościła w amerykańskich domach i mieszkaniach. Rekordy amerykańskiej popularności biją wszelkie odmiany jodły. Popularna jest także sosna. Choinki są wszędzie. Centra handlowe prześcigają się w rozmiarach choinek, które błyszczą się tuzinami lampek i świecidełek. Wokół choinek kręcą się elfy, Mikołaje, bałwanki. W domach choinki też są przyozdabiane ogromną ilością świecidełek, bombek, lampek i innych ozdób.

Każdy Amerykanin stara się nie tylko, żeby w domu było świątecznie, ale także i na zewnątrz. Każdy Amerykanin swój dom przerabia na świąteczną chatkę z piernika tzw. gingerbread house. Domy przyozdabiane są choinkowymi lampkami, na dachach lądują renifery, elfy i Mikołaje. Przed domem ustawiane są bałwanki i inne ozdoby świąteczne. Ważną ozdobą w samym domu poza choinką jest też jemioła, wieszana tuż na drzwiami wejściowymi.

Do obowiązków Amerykanów należy także przygotowanie Christmas party. Takie przyjęcie bożonarodzeniowe w ścisłym gronie współpracowników, do tego pod bacznym okiem manegera i kadrowca, stanowi doskonały trening przed czekającym jeszcze w domu Christmas dinner. Christmas dinner to odpowiednik polskiej wieczerzy wigilijnej. W Ameryce głównym daniem jest indyk. Ważne są także łakocie.