
"...w krainie kangurów..."
Święta Bożego Narodzenia w Australii obchodzone są w dość oryginalny sposób. 25 grudnia australijskie rodziny zbierają się nad plaży przy wspólnym grillu. W ten dzień Australijczycy wymieniają się prezentami, śmieją się i żartują, bioraą kąpiel w oceanie, grają w ' plażowe gry oraz w krykieta.
Główną świąteczną dekoracją jest roślina zwana australijskim krzaczkiem, którą przyozdabia się tradycyjnymi girlandami. Roślina ta zastępuje tradycyjną choinkę. Nie ma też tradycyjnego Świętego Mikołaja w czerwonym stroju. Mikołaj w Australii przeprany jest w płetwonurka i zamiast saniami, przybywa na desce windsurfingowej.
Na wigilijną kolację poza kiełbaskami z grilla podaje się owoce morza, szynkę na zimno, indyka oraz sałatki. Na sam koniec podawany jest tradycyjny australijski deser, zwany Pavlova, który podaje się z truskawkami, granatem i bitą śmietaną.
Ważnym bożonarodzeniowym zwyczajem jest „Kolędowanie przy świecach”. W przeddzień Bożego Narodzenia, w nasz wigilijny wieczór, Australijczycy wychodzą z domów, gromadzą się w jednym, wyznaczonym miejscu, usiadają na kocach i wspólnie śpiewają kolędy.